Długo nie pisałem, bo jak zawsze… czasu brakuje. A wiele się zmieniło u Szymanka. Chłopak rośnie na potęgę mojej rodziny i świata
Po kolanach zaiwania w takim tempie, że czasem mam trudności ze złapaniem go. Czasem sam staje, czasem sam idzie. Nie daleko na razie, ale to kwestia czasu. Stał się bardzo kontaktowy, można się z nim dogadać, choć jeszcze pogadać się nie da

Raz na jakiś czas włązimy z Szymkiem do wanny i się pluskamy y. Podłoga jest wtedy całą zalana, sufit czasem też


Jedną z pasji Szymka jest gryzienie i wylizywanie pieprzniczki. Ostry facet z niego będzie

Niezmiennie, Szymek uwielbia odkurzacz. Nawet jak sprzątam, mogę go ze spokojem zamknąć w kojcu. Nawet nie piśnie. Po skończonej robocie odkurzacz trafia w ręcę Szymka, który jeździ na nim po całym domu.


Któregoś dnia postanowiliśmy z Mamuśką zrobić dla Szymka jedzonko. Na poniższym zdjęciu Szymek pomaga nam wyjmować słoiki z szuflady. W ogóle szuflady w kuchni to ulubione miejsce zabaw, niestety ze względów bezpieczeństwa zakazane


To jedno z moich ulubionych zdjęć. Widać na nim że mamy do czynienia z poważnym facetem, co to potrafi walnąć pięścią w stół

Poniższe zdjęcie pokazuje dlaczego pies tak nie lubi się z Szymkiem

Filed under: 7-9 miesiąca | Leave a Comment
Tags: dziecko, pies, szymanek

No Responses Yet to “Świąteczne nadrabianie zaległości”