Długo nie pisałem, bo jak zawsze… czasu brakuje. A wiele się zmieniło u Szymanka. Chłopak rośnie na potęgę mojej rodziny i świata :) Po kolanach zaiwania w takim tempie, że czasem mam trudności ze złapaniem go. Czasem sam staje, czasem sam idzie. Nie daleko na razie, ale to kwestia czasu. Stał się bardzo kontaktowy, można się z nim dogadać, choć jeszcze pogadać się nie da :)

W domu pojawiłą się masa nowych zabawek, zwłaszcza po świętach. Niektóre Szymanek ma gdzieś (choć nie zawsze) a inne mu pasują. Zwłaszcza te, dzięki którym można się poruszać, albo coś wozić. Pojawiło się też na nasze, czyli rodziców nieszczęście, trochę zabawek wygrywających te upiorne, dziecięce melodyjki. Na szczęście można dzwięk wyłączyć :)
Jedną z moich ulubionych umiejętności, które zdołałem zaszczepić swojemu synowi, jest taniec. Szymek nauczył się robić tzw. dziobaka :) Raz pokazałem i teraz jak słyszy jakąś muzyczkę, albo melogyjki ze swoich zabawek, porusza głową, albo całym ciałkiem. Poważnym Miś :)
Poniżej kilka zdjęć z ostatnich kliku tygodni:
Tutaj widzimy pewne formy rozbawiania lub rozkręcania Szymka. Czasem są to też formy uspokajania :)
darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków

Raz na jakiś czas włązimy z Szymkiem do wanny i się pluskamy y. Podłoga jest wtedy całą zalana, sufit czasem też :)


Jedną z pasji Szymka jest gryzienie i wylizywanie pieprzniczki. Ostry facet z niego będzie :)

Niezmiennie, Szymek uwielbia odkurzacz. Nawet jak sprzątam, mogę go ze spokojem zamknąć w kojcu. Nawet nie piśnie. Po skończonej robocie odkurzacz trafia w ręcę Szymka, który jeździ na nim po całym domu.

Któregoś dnia postanowiliśmy z Mamuśką zrobić dla Szymka jedzonko. Na poniższym zdjęciu Szymek pomaga nam wyjmować słoiki z szuflady. W ogóle szuflady w kuchni to ulubione miejsce zabaw, niestety ze względów bezpieczeństwa zakazane :(

To jedno z moich ulubionych zdjęć. Widać na nim że mamy do czynienia z poważnym facetem, co to potrafi walnąć pięścią w stół :)

Poniższe zdjęcie pokazuje dlaczego pies tak nie lubi się z Szymkiem :)



No Responses Yet to “Świąteczne nadrabianie zaległości”  

  1. No Comments Yet

Leave a Reply