kolejna porcja zaległych zdjęć…
Tata się nie wyrabia z uzupełnianiem zdjęć
Zaległości są spore. Dopiero teraz docieram do czasów w miarę aktualnych!
Poniżej Szymek pijący ze szklanki. Połowa się rozlewa, ale frajda jest ogromna. Pił już nawet Pepsi!
Poniżej Szymek we własnym pokoju chwilowo służącym do inych celów. Aktualnie zamieszkują go rodzice wyeksmitowani z własnej sypialnie z okazji obecności babci. Ma to jednak zaletę: tata nie śpi na kanapie w salonie i można w łóżku TV oglądac



A tu bejbi stoi w kojcu. Ląduje tam, kiedy ma na to ochotę (nei za często) albo kiedy mama z tatą idą zapalić
A tu emocjonująca i podniosła chwila. Mama nawet się popłakałą, że jej dziecko jest już takie duuuże, że dorosło do spacerówki. Tata bez instrukcji obsługi montował ten wechikuł aż w końcu postanowił do sprzedać, bo okazał się “bezsensownym wózkiem”. Wszystko wróciło do normy po przeczytaniu instrukcji, elementy zaczęły do siebie pasować, wózek zaczął działać

A to “zalotne” spojrzenie… to pewnie do psa!
Tu trochę pomagamy w polerowaniiu podłogi w jadalni…
A tak wygląda salon jak Szymek jest z mamą w domu. Pięćdziesiąt zabawet, a bawi się kartonikiem od syropu!
Tutaj chyba szuka psa
Z ulubionym dzidkiem… Dziadek robi rożne głupoty, wydaje dźwięki, a Szymek ma z tego ubaw
A tu z babcią. Okulary są warte zainteresowania, na kimkolwiek i jakiekolwiek

Filed under: 7-9 miesiąca | 1 Comment
Tags: dziecko, szymanek, szymek
Kocham Was Moje misie.Prostuję stwierdzenie,że 50 zabawek a dziecko bawi się kartonikiem,dziecko CHCIAŁO się bawić kartonikiem.