Powitanie z psem, którego trzeba było zmusić żeby spojrzał na to “coś”. Coś obcego, małego i jak mu się słusznie wydawało, ważniejszego od niego samego.Na pozostałych zdjęciach z mamą i babcią:
Name (wymagane)
E-mail (will not be published) (wymagane)
Website
Powiadom mnie o nowych komentarzach poprzez e-mail.
No Responses Yet to “Pierwsze dni w domu…”