Żona moja – Ania – zaprosiłą swą rodzinę, w składzie Babcia, Dziadek + Gocha (czyli siostra żony), na bloga Szymanka. Niestety Babcia nie była zadowolona z tego co zobaczyła, czyli brudnego dzieciaka, bratającego się z naszym jeszcze brudniejszym psem. Postanowiła wykonać do żony interwencyjny telefon, w którym wyraziła żal, że wizerunek jaki dziecku stworzyliśmy jest nieodpowiedni. I że wychowujemy brudasa. Oczywiści piszę to na podstawie przekazu żony, osobiście nie podsłuchowałem tej rozmowy. Proszę więc nie mieć do mnie pretensji o przekręcenie faktów.

Szymanek jak umiałby mówić, powiedziałby na to: Droga Babciu, jestem jaki jestem. Wszelkie moje  podobieństwo do innych osób z mojej rodziny jest przypadkowe i nie zamierzone. Do tego walnąłby swój szczery, dziąsłowy uśmiech i puścił bąka.

A co ja mogę napisać mojej Teściowej? Chyba tyle, że wybrałem najbardziej drastyczne zdjęcia z ostatnich jakie miałem w aparacie. Może jeszcze to, że zrobiliśmy Szymkowi jakieś 1500 zdjęć od chwili poczęcia i te kilka fotek nie jest prawdziwym obrazem jego malutkiej i sympatycznej osoby. Zobowiązuję się też do umieszczena tutaj bardziej godnych zdjęć :)



One Response to “Babcia w obliczu tego bloga”  

  1. 1 Babcia Szymanka

    Drogi Szymanku, jesteś moim Skarbem największym, tata zamieścił śmieszne zdjęcia, które rzeczywiście nie przedstawiają Twojej tak wspaniałej postaci, wiem, że potrafisz się brudzić, rozrabiać i psuć różne rzeczy, ale także masz wiele pozytywnych, cudownych cech, których na zdjęciach tata Twój niestety nie pokazał. Załączam pozdrowienia.


Leave a Reply