Archive for listopad, 2007

21lis07

Skubaniec  od urodzenia sam trzymał główkę. Na poniższych zdjęciach ma około 4 mcy.Anioł śpi. Szczęśliwa chwila: można zapalić, posprzątać, zjeść coś, pomyśleć… Szkoda, że zasypia tylko raz dziennie… w nocy. Za dnia tylko na 15 min max!A tak wyglądało kiedyś usypianie Misią “na Mamusi” Na poniższych fotach cudak akurat postanowił nie spać i [...]


Różne…

11lis07

Na kanapie, której ma już serdeczne dość…Zadziorne spojrzenie…Z tatą…Z babcią…Z chrzestną i chrzestnym… Bardzo często odwiedzają chrześniaka… Opędzić się nie można…


Po kilku dniach w nowym domu stwierdzilismy że potrzebny jest nam dywan. Wtedy ojciec wraz ze swoją kartą kredytową obdażony zaufaniem matki co do gustu udał się na poszukiwania. No i mamy dywan, który na poniższych zdjęciach testujemy z Szymkie i psem.


Jednym z ulubionych zajęć małego Szymka jest oglądanie kominka. Nie ma znaczenia czy jest rozpalony czy nie.  



Zaraz po urodzeniu Szymka zmieniliśmy mieszkanie na dom. Trochę większy od mieszkania i w zdecydowanie spokojniejszej okolicy. Szymek ma tu świerze powietrze, lasy, niedaleko jezioro. Ogólnie dużo miejsca do zabawy 


Powitanie z psem, którego trzeba było zmusić żeby spojrzał na to “coś”. Coś obcego, małego i jak mu się słusznie wydawało, ważniejszego od niego samego.Na pozostałych zdjęciach z mamą i babcią:  


opijanie…

11lis07

Kilka fotek ze skromnej, zakrapianej uroczystości z kolegami… Nie ma co komentować


Te zdjęcia zrobiłem jakąś godzinę do dwóch po urodzeniu Szymka. Mama zadowolona, mały śpi. Ja byłem z lekka oszołomiony i głodny Od rana na budowie, potem poród… W sumie fajny dzień! 


Żona moja – Ania – zaprosiłą swą rodzinę, w składzie Babcia, Dziadek + Gocha (czyli siostra żony), na bloga Szymanka. Niestety Babcia nie była zadowolona z tego co zobaczyła, czyli brudnego dzieciaka, bratającego się z naszym jeszcze brudniejszym psem. Postanowiła wykonać do żony interwencyjny telefon, w którym wyraziła żal, że wizerunek jaki dziecku stworzyliśmy jest nieodpowiedni. [...]