wigilijnie…
Kilka zdjęć świąteczno wigilijnych:
Przebudzenie po popołudniowej drzemce.

Tata przejmuje syna i schodzą do jadalni na pierwszą wigilię w trójkę.

Dzielenie się opłatkiem.


Wspólne zdjęcie przy wigilijym stole, którego obfitość została dostosowana do najmniejszego organizmu ![]()

Prezenty.



Kolędowanie wzbogacone grą na gitarze, przy której Szymek bardzo pomagał.


Filed under: 7-9 miesiąca | Leave a Comment
Tags: dziecko, rodzina, wigilia, święta
Długo nie pisałem, bo jak zawsze… czasu brakuje. A wiele się zmieniło u Szymanka. Chłopak rośnie na potęgę mojej rodziny i świata
Po kolanach zaiwania w takim tempie, że czasem mam trudności ze złapaniem go. Czasem sam staje, czasem sam idzie. Nie daleko na razie, ale to kwestia czasu. Stał się bardzo kontaktowy, można się z nim dogadać, choć jeszcze pogadać się nie da

Raz na jakiś czas włązimy z Szymkiem do wanny i się pluskamy y. Podłoga jest wtedy całą zalana, sufit czasem też


Jedną z pasji Szymka jest gryzienie i wylizywanie pieprzniczki. Ostry facet z niego będzie

Niezmiennie, Szymek uwielbia odkurzacz. Nawet jak sprzątam, mogę go ze spokojem zamknąć w kojcu. Nawet nie piśnie. Po skończonej robocie odkurzacz trafia w ręcę Szymka, który jeździ na nim po całym domu.


Któregoś dnia postanowiliśmy z Mamuśką zrobić dla Szymka jedzonko. Na poniższym zdjęciu Szymek pomaga nam wyjmować słoiki z szuflady. W ogóle szuflady w kuchni to ulubione miejsce zabaw, niestety ze względów bezpieczeństwa zakazane


To jedno z moich ulubionych zdjęć. Widać na nim że mamy do czynienia z poważnym facetem, co to potrafi walnąć pięścią w stół

Poniższe zdjęcie pokazuje dlaczego pies tak nie lubi się z Szymkiem

Filed under: 7-9 miesiąca | Leave a Comment
Tags: dziecko, pies, szymanek
jest Szymanek!
Wrócił! Jak wsiadłem do samochodu celem przywitania, lekko zwątpił i szukał mamy, ale po chwili zakumał że ten facet to jego stary. Na potwierdzenie moich “personaliów” dałem mo do zjedzenia zegarek. Po tym nie miał wątpliwości z kim ma do czynienia
Jako że całą drogę z Piły spał, zasnął dopiero o 22. Mamusia zaraz po nim poszła też do wyrka a potem ja. Po wypiciu szybkiego Reddsa Porucznik Borewicz uśpił mnie w ciągu 20 minut. Dzięki opóźnionej porze spania zdążyliśmy się sobą chwilę nacieszyć. Szymanek od razu zabrał się za gryzienie pilota, którego nie zdążyłem schować. Potem pogonił psa, postał przy stole i zabrał się za resztę zabawet. Było też mleko, bo zrobił awanturę z głodu. Paznokci nie obcinaliśmy od razu, żeby dzień był trochę świąteczny
A jest co obcinać. Wygląda jakby tydzień pracował w kopalni oddalonej od cywilizowanego świata o setki kilometrów. Dzisiaj bezwzględnie zetniemy ten tygodniowy urobek
Poranek był milutki. Misiek z Mamą od dawna na chodzie i w doskonałych nastrojach :) Zdążyliśmy wymienić “parę zdań” i poleciałem do pracy.
Filed under: 7-9 miesiąca | Leave a Comment
Tags: borewicz, dziecko
Szymanek wraca do domu!
Ania pozałatwiałą swoje sprawy, przynajmniej na ten moment, więc Szymenk wraca do swojej najbliższej rodziny, czyli na naszą wieś spokojną! Na pewno będzie dzisiaj obcinanie pazurów!
Palacze wracają do pralni, drewno do kominka nosimy bezpośrednio z garażu, po 20 chodzimy na palcach, śpimy nie chrapiąc
Ale mimo to bardzo się cieszę bo słabo jest bez niego w domu. Za dużo wolnego czasu
Filed under: 7-9 miesiąca | Leave a Comment
Tags: dziecko
kolejna porcja zaległych zdjęć…
Tata się nie wyrabia z uzupełnianiem zdjęć
Zaległości są spore. Dopiero teraz docieram do czasów w miarę aktualnych!
Poniżej Szymek pijący ze szklanki. Połowa się rozlewa, ale frajda jest ogromna. Pił już nawet Pepsi!
Poniżej Szymek we własnym pokoju chwilowo służącym do inych celów. Aktualnie zamieszkują go rodzice wyeksmitowani z własnej sypialnie z okazji obecności babci. Ma to jednak zaletę: tata nie śpi na kanapie w salonie i można w łóżku TV oglądac



A tu bejbi stoi w kojcu. Ląduje tam, kiedy ma na to ochotę (nei za często) albo kiedy mama z tatą idą zapalić
A tu emocjonująca i podniosła chwila. Mama nawet się popłakałą, że jej dziecko jest już takie duuuże, że dorosło do spacerówki. Tata bez instrukcji obsługi montował ten wechikuł aż w końcu postanowił do sprzedać, bo okazał się “bezsensownym wózkiem”. Wszystko wróciło do normy po przeczytaniu instrukcji, elementy zaczęły do siebie pasować, wózek zaczął działać

A to “zalotne” spojrzenie… to pewnie do psa!
Tu trochę pomagamy w polerowaniiu podłogi w jadalni…
A tak wygląda salon jak Szymek jest z mamą w domu. Pięćdziesiąt zabawet, a bawi się kartonikiem od syropu!
Tutaj chyba szuka psa
Z ulubionym dzidkiem… Dziadek robi rożne głupoty, wydaje dźwięki, a Szymek ma z tego ubaw
A tu z babcią. Okulary są warte zainteresowania, na kimkolwiek i jakiekolwiek

Filed under: 7-9 miesiąca | 1 Comment
Tags: dziecko, szymanek, szymek
Skubaniec od urodzenia sam trzymał główkę. Na poniższych zdjęciach ma około 4 mcy.

Anioł śpi. Szczęśliwa chwila: można zapalić, posprzątać, zjeść coś, pomyśleć… Szkoda, że zasypia tylko raz dziennie… w nocy. Za dnia tylko na 15 min max!
A tak wyglądało kiedyś usypianie Misią “na Mamusi”
Na poniższych fotach cudak akurat postanowił nie spać i postrzelać kilka uśmiechów do aparatu.

A tutaj niektórzy już zasnęli
A niektórzy jeszcze gapią się w okno nad łóżniem. Niebo i chmury oglądane z łóżka były przez długi czas dla Szymka fascynujące. Potrafł godzinę leżeć na łóżku i się wnie wpatrywać. Potem w ten sam sposób podziwiał psa (już mu się znudził) a teraz ma okres fascynacji świecącymi lampami.
Prezes i v-ce prezes

Jak był młodszy i mniej mobilny lubił posłuchać jak gram na gitarce. Teraz lubi pociągać za struny i ośliniać gryf. Gitara wylądowała w futerale na szafie.
A tu dziadek i babcia. Dziadka Szymek rozpoznaje bezbłędnia. Z babcią miewa czasem kłopoty.

Filed under: 4-6 miesiąca | Leave a Comment
Tags: dziecko, rodzina
Testujemy nowy dywan
Filed under: 1-3 miesiąca | Leave a Comment
Tags: dziecko, dziecko i pies, pies
Ostatnie wpisy
Kategorie
- 1-3 miesiąca (12)
- 4-6 miesiąca (1)
- 7-9 miesiąca (5)











